Modele zdalnie sterowane, aparatury, silniki, farby, paliwo.
Witamy w poniedziałek (6.02), 5 lutego 2012
Dystrybuujemy:


Rajd Ursynowa 6 wrzesień
Rajd Ursynowa, który odbył się w dniu 6 września br. był kolejną, VII eliminacją Rajdowej Ligi Mazowsza zdalnie sterowanych, elektrycznych modeli RC.

Na starcie zameldowało się 34 zawodników w 3 klasach. Pośród startujących sama rajdowa śmietanka z Arturem Powałką, Jarosławem Strzałkiem i Robertem Mazurkiem na czele. Dojechali również goście z Torunia w osobach Radka Schenkera, Michała Sybilskiego i Dawida Kurtyki, który tydzień wcześniej, we wspaniałym i zapierającym dech w piersiach stylu wygrał II Rajd Toruńskiego Klubu Motorowego.

W rajdowych zmaganiach wzięło udział również dwóch zawodników teamu "Lego Racers Rally Team" z Legionowa, który startuje w klasie N oraz reprezentuje barwy sklepu "RC Wróblik" - Michał Górnicki i Grzegorz Kłosiński.

Eliminację rozegrano na nawierzchni asfaltowej, a odcinki specjalne zostały wyznaczone na terenie boiska szkolnego przy ulicy Cybisa 1 na warszawskim Ursynowie oraz przyległych osiedlowych skwerkach.

Piękna wrześniowa pogoda dopisała organizatorom i uczestnikom rajdu, co w obecnym sezonie wcale nie jest regułą, a sielankowa atmosfera jak zwykle przyczyniła się do opóźnienia w rozpoczęciu zmagań.

Po przeprowadzeniu rejestracji i przeglądu startujących aut, zawodnicy rozpoczęli rywalizację. "Wróbliki", jak ochrzczono przedstawicieli teamu LRRT w rajdowym światku, rozpoczęły rajd spokojnie. Przez cały pierwszy etap Michał uzyskiwał czasy świadczące o tym, iż zapoznaje się z nawierzchnią i jeszcze nie przystąpił do zdecydowanej ofensywy, aczkolwiek jego jazda na 3 odcinku zwiastowała dobre zakończenie dnia. Grzegorz tracił do niego niewiele i widać było, że obaj dysponują rezerwami, które pozwolą uzyskać lepsze czasy na następnym etapie.

W przerwie między etapami, chłopaki wiedzeni potrzebą uzupełnienia zapasów glukozy, wytropili moc słodkości w pobliskiej cukierni. Okazało się to strzałem w dziesiątkę: Grzegorz przeszedł jak burza przez OS nr 4, który był powtórką pierwszej próby rozegranej w drugą stronę. Michał pojechał nieco wolniej, ale również poprawił czas uzyskany w pierwszym etapie. Odcinek 5 to wielka nerwówka w wykonaniu "Stefana" (pseudonim artystyczny Grześka - nadany przez Michała:). Tym samym "Roman" (przydomek nadany przez Stefana na zasadzie odwetu :P), który zakończył tę próbę z podobnym jak w pierwszym etapie czasem, ponownie zwiększył przewagę nad "większym z Wróblików". OS nr 6 to przeciętna jazda "Stefana" i pokaz dobrej, rajdowej roboty w wykonaniu Michała. Suma summarum: 2 etap dzięki przewadze wypracowanej przez Grzegorza na 4 OS - ie - w miarę równo.

W przerwie, z uwagi na piękne, acz zdradliwe słonko, organizatorzy podjęli decyzję o skróceniu rajdu. Postanowiono rozegrać jeszcze jeden odcinek specjalny, równoległy, który miał być pokonany przez zawodników dwukrotnie. Skończyło się niestety na jednym przejeździe, który Stefan przemierzył koncertowo, uzyskując jeden z lepszych czasów. Roman troszkę gorzej, co wynikało z kontroli czasów przeprowadzonej w przerwie. Michał po prostu trzymał się czarnego i wolał nie polegać na - niestety kiepskim jak zwykle - serwisie.

Po zakończeniu zmagań zawodnicy zabrali się do sprzątania, natomiast Michał Kleszewski wraz z Grzesiem Kubiakiem przykryli się kocem w Lanosie Grześka i rozpoczęli podliczanie wyników.

Tymczasem Wróbliki postanowiły nieco poszaleć prezentując sporą dawkę kawaleryjskiej jazdy na pobliskim boisku. Nie obyło się również bez odrobiny "hill climbingu", który w wykonaniu chłopaków był niczym innym jak nieuzasadnionym dobijaniem pieczołowicie malowanych karoserii: Powyższe najprawdopodobniej spowodowane było tym, że LRRT już niedługo wystartuje w nowych budach, w pięknym sponsorskim malowaniu, wykonanym przez Darka Marczaka, ubiegłorocznego mistrza RLM.

Wiekopomna chwila zastała chłopaków raczących się gorącym od słońca energetykiem (polecamy!), który nieco przeleżał się w bagażniku naszego rajdowego transportu. Sprawcą ogromnej radości Romana i Stefana stał się Michał Kleszewski, który jeszcze przed ogłoszeniem nieoficjalnych wyników pospieszył z gratulacjami. Michał ukończył rajd na 2 miejscu w generalce, zaś Grzegorz uplasował się tuż za nim, ze stratą około 10 sekund. Bezkonkurencyjny okazał się po raz kolejny Artur Powałka startujący w klasie S2000. Tym samym LRRT zajęło również 2 pierwsze miejsca na podium w N - ce.

Rajd był więc dla chłopaków niezwykle udany, a osiągnięte wyniki pozwalają odważnie patrzeć w przyszłość.

Zapraszamy również do odwiedzenia strony www.losdesperados.waw.pl i zapoznania się z relacją z rajdu oraz szczegółowymi wynikami na poszczególnych oesach:

Zdjęcia do krótkiej galerii z rajdu udostępnił ich autor, Dariusz Marczak, za co serdecznie dziękujemy.

Do zobaczenia na następnym rajdzie!

Twój koszyk
Koszyk jest pusty